DLACZEGO MARZENIA ZNOWU
NIE ZADZIAŁAŁY?

Dzisiaj bardzo szczerze i twardo. Nie czytaj, jeśli wolisz przyjemne iluzje. Trzy powody, dlaczego wizualizacja, mapy marzeń, afirmacje, budowanie ścieżki marzeń, sekrety i inne metody nie działają dla większości ludzi lub działają słabo, znacznie poniżej naszych, bardzo często dużych oczekiwań?

DLACZEGO ZNOWU NIE DZIAŁA?

Nie popełniaj błędu, to nie dotyczy tylko ciebie, to jest coś, co męczy lub jest niezrozumiałe dla większość osób, związanych z rozwojem osobistym, szkoleniami i to zarówno biorców – klientów, jak i dawców (coachów, trenerów, psychologów, uzdrowicieli, astrologów, numerologów, duchowych doradców, szamanów…).

Jak to się dzieje, że skoro człowiek czegoś bardzo chce, zmieni swoje przekonania na pozytywne, pozytywnie  nastawi się emocjonalnie, zmotywuje, rozpisze kolejne kroki do celu, weźmie przykład z innych i działa, że aż się kurzy, a mimo wszystko upragniony sukces, spełnienie marzeń się nie realizuje? A jeśli już to na chwilę lub tylko w jednym obszarze życia lub jest okupiony wielkim wysiłkiem, albo jest nie trwały, lub jest po trupach, albo okazuje się być nie tym, co było poszukiwane? Jak to możliwe? Przecież miało działać, a nie działa.

Po wielu, wielu, wielu, wielu… latach eksploracji doszedłem do trzech odpowiedzi, które mogą zupełnie zmienić twój stosunek do tego tematu, to może zmienić twoje życie. Odkrycie każdego z tych elementów było i jest dalej dla mnie olbrzymią rewolucją, radością, głęboką wdzięcznością, zaufaniem, jest tym wszystkim, czego szukałem, aby w moim sercu i życiu zagościł spokój ducha. Poproszę ciebie jedynie o odrobinę otwartości i doczytanie do końca, jeśli oczywiście chcesz, aby wizualizacje, mapy marzeń, afirmację i inne narzędzia pozytywnej kreacji miały sens i działały. Będzie niekrótko, acz treściwie.

ŻYCIE JEST LUSTREM NASZEJ GŁĘBI, NIE POWIERZCHNI

Kiedy się krzywisz w złości lub smutku do lustra, nie ma ono możliwości – musi odpowiedzieć tym samym.  Podobnie,  jeśli uśmiechasz się szczerze, prawdziwie, lustro również odpowie tym samym. Rzeczywistość działa podobnie, odbija prawdę o nas. Nie tylko to, co chcemy, ale przede wszystkim to, co nosimy w sobie. Nie to, czym jesteśmy w sensie absolutnym, ponieważ w sensie absolutnym jesteśmy Jednym Źródłem, ale relatywnym,  jako forma, mająca takie i takie ciało, historię, rodziców, przodków, uwarunkowania, przeszłość, emocje, myśli.  

Innymi słowy nasze życia są przejawem tego, co nosimy w środku.

TRAUMA TO WIELKA GŁĘBIA, MA ZAWSZE PIERWSZEŃSTWO

Pierwsza bardzo ważna rzecz. Nieprzepracowane traumy mają pierwszeństwo nad marzeniami. Jeśli wysyłasz dwie wiadomości, jedna ta z marzeń brzmi „pragnę pięknej relacji miłosnej z cudownym partnerem”, a druga, ta z głębi, z trzewi, z nieprzepracowanych traum i to zarówno na poziomie umysłu jak i ciała, z przestrzeni pamięci komórkowej ciała, ze sfery genitalnej, z trzewi brzmi „boję się zranienia, na pewno znowu mnie zranią.” To nietrudno się domyślić, która z tych informacji będzie silniejsza i będzie wywierała silniejszy wpływ na nasze życia, wybory, decyzje, interpretacje i na to, co realnie w naszych życiach powstaje. Dlatego manifestuję się blisko nas to co naprawdę w nas siedzi,  a nie to co chcemy. To, co chcemy to pikuś energetyczny w porównaniu do tego, co nosimy w głębi siebie.  To ma prawdziwą moc manifestacji.

To samo, co dotyczy relacji, może dotyczyć pieniędzy. Jeśli zbudowałeś wspaniałe plany bycia milionerem i to się nie manifestuje od wielu lat, mimo że zrobiłeś już wszystko co można było zrobić, nauczyć się, dokonać, to być może gdzieś głęboko w przestrzeni twojego ciała, blisko sfer, do których nie zaglądałeś, takie jak jelita, odbyt, biodra, krzyż znajdują się zapisane wspomnienia, energie, blokady, które produkują często nieuświadamiane sobie przekazy.

To te przekazy mają prawdziwą moc i jeśli tam jest przekaz typu „nie starczy dla mnie, zostanę pominięty, nie chcą mnie tutaj.” to wybacz Bracie, Siostro, ale wszystkie najpiękniejsze mapy marzeń to mrzonka energetyczna w porównaniu z mocą tego, co nosimy w takiej głębi swojej istoty.

TRAUMY TRANSGENERACYJNE

Podobnie jak z relacjami i finansami jest z naszą pracą, zdrowiem, edukacją, to głęboko zapisane programy, a nie nasze życzenia mają moc manifestacji. Traumy mają pierwszeństwo. Traumy, których źródło może nie znajdować się tylko z naszego życia, dzieciństwa, ale również z okresu płodowego, ciąży, również mogą to być traumy transgeneracyjne, czyli pochodzące od naszych przodków, którzy przeżyli trudne chwile i ich nie uwolnili i przekazali dalej swoim potomkom.

Innym źródłem traum, które przekraczają naszą historię osobistą, to trudne, niezintegrowane doświadczenia z innych żyć. Tak, wiem reinkarnacja… nie wiesz czy w to wierzyć, czy to istnieje. Szczerze. Ja nie mam wątpliwości. Szukając źródeł wielu energii po prostu znalazłem doświadczenia, które dotyczyły żyć, które wiodłem w innych ciałach. Pracując z innymi istotami, również odnajdywaliśmy takie doświadczenia i historie. Ktoś powie, to tylko projekcja umysłu. Powiedz mi. co nie jest projekcją umysłu. Czy to hasło „to z przeszłego życia” zaczęło być nadużywane – tak, czy często ludzie się w ten sposób tłumaczą – tak, czy bardzo często, to jest ściema – tak. To nie zmienia faktu, że kiedy zaczynasz badać głęboko siebie, w pewnym momencie uczciwej eksploracji, zaczynasz wchodzić w przestrzenie transpersonalne. Ale uważam, że najpierw trzeba się zająć tym co z tego życia, z naszej historii, potem zabrać się za historie naszych przodków i wtedy zajrzeć jeszcze głębiej i wcześniej.

PRAWDZIWE UWOLNIENIE

Czyli możemy znaleźć trzy przestrzenie, z których mogły popłynąć trudne doświadczenia zostawiające w nas swój głęboki ślad. Tak jak ciało zranione ostrym narzędziem musi się zagoić, zostać uleczone, aby powstała blizna, podobnie nasze wewnętrzne ciała pamięci, emocji, energii, czucia, muszą zostać uzdrowione, aby mogły się zabliźnić, a ich efekt zniknąć. Indianie mówią – to nie ukąszenie węża zabija lecz trucizna, która pozostaje zbyt długo w środku. Gdzieś głęboko w pamięci komórkowej naszego ciała, w przestrzeniach ciała, ukryte są całe historie. To te historie determinują w dużym stopniu to, co wydarza się w naszych życiach, a nie nasze marzenia.

Bez przepracowania i uwolnienienia głębokich przekazów z naszych fizycznych, energetycznych, mentalnych, emocjonalnych ciał, według moich doświadczeń wielu lat pracy, efektów marzeń nie będzie lub będą nietrwałe lub okupione olbrzymim wysiłkiem i dysharmonią. I… to jest dobra wiadomość, bo zaczynasz się budzić i wiedzieć, co naprawdę jest do zrobienia, co naprawdę się dzieje, zanim rozrysujesz kolejną mapę marzeń. Zanim albo równocześnie ze swoimi marzeniami trzeba zająć się swoją głębią.

SŁUCHAJ SWOJEJ GŁĘBI

Może pojawić się w tobie bardzo rozsądne pytanie – jak to zrobić? Po pierwsze bardzo ważne jest dowiedzieć się o tym i przyjąć tą świadomość, zaakceptować ją, pobyć z nią, kontemplować, poczuć, że jesteś polem informacji, twoje ciało, szczególnie organy, głębokie przestrzenie jelit, serca, kości są nośnikiem informacji, historii i trzeba dotknąć tego poziomu, a nie zajmować się tylko efektami w umyśle i emocjach, jeśli ma nastąpić prawdziwe uwolnienie. Dzięki odkryciu tego poziomu, współpracy z szamanami i Ayahuaską i regularnej pracy na tych poziomach, stworzyliśmy różnego rodzaju techniki, medytacje, kontemplacje i procesy, które pozwalają pracować na tak głębokich warstwach.

Jedna bardzo prosta rzecz. Następnym razem, kiedy będziesz leżał na łóżku lub w wannie, połóż rękę na pępku, na jelitach i przywitaj się, nawiąż komunikację, otwórz się na słuchanie, trzymaj tam swoją uwagę i zobacz co zacznie się wydarzać. Słuchaj fizycznie, czuciowo, daj przestrzeń, aby to co tam jest znalazło ujście, daj temu miejsce na wyraz, na słowo, na uczucia, na strumień ekspresji. Poczuj co się zacznie wydarzać.

Świadomość swojej głębi i jej słuchanie to pierwszy i najważniejszy klucz.

TO NIE JEST TWOJE PRZEZNACZENIE
– NA SOŚNIE MANGO NIE WYROŚNIE

Uwaga, jesteście gotowi? Druga rzecz, którą odkryłem dlaczego mapy marzeń, afirmację, wizualizacje, cała pozytywna psychologia i duchowość manifestacji nie działa zawiera się w tym jednym, prostym zdaniu – „Może to, po prostu, nie jest dla ciebie?”. Oczywiście, jest to totalnie wbrew głównonurtowemu przekazowi w rozwoju osobistym, który mówi, że możesz osiągnąć wszystko. Cóż, weź głęboki oddech i zrzuć z siebie tą wielką odpowiedzialność. Sosna nie urodzi mango, a mango nie obsypie ciebie szyszkami, delfin nie będzie biegał po dżungli, a lew nie nauczy się delfinich sztuczek z przeskakiwaniem obręczy w wodzie. Nie nauczysz mrówki aportować patyków, a psów budować wspólnie z tysiącami innych, jednego kopca. Po prostu to nie jest ich przeznaczenie. I to może być dla ciebie wielki relaks i głęboki oddech.

Nie musisz być super bogaty, w genialnym związku, umieć dziesięciu języków obcych, wejść na Mt. Everest, być okazem zdrowia, mieć pracę marzeń, wspaniały dom na przedmieściach, jeździć dookoła świata pierwszą klasą, być sławny, uwielbiany, oświecony i przeszczęśliwy. Nie musisz, może nawet nie możesz. Kiedy zdejmiesz z siebie ucisk tych wszystkich marzeń, to co naprawdę jest twoje, może zacząć płynąć w twoją stronę. Oczywiście pod warunkiem przekazu z pierwszej części artykułu, bo jeśli nie uwolnisz traum, to będą płynąć w twoją stronę ich efekty.

Nic nie musisz, niektórych rzeczy nawet nie możesz, nie bierz tego za ograniczenie większe niż to, że sosna nie da mango. Zrelaksuj się w swojej istocie. Największą rzeczą zawsze jesteś, zawsze ją masz, połączenie ze Źródłem, sam fakt, że istniejesz to cud, to największa wygrana twojego życia – to jest ta wielka rzecz. Te mniejsze, niektóre być może po prostu nie są twoje, albo jeszcze nie teraz, nie na tym etapie życia. Jedno jest pewne – napinanie się jeszcze nikomu nie pomogło. Wysiłek, bez wysiłku, podążanie do celu bez przywiązywania się, to jest sekret.

WSZYSTKO JEST MOŻLIWE CZY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE, CO JEST MI PRZEZNACZONE?

Niektórym istotom ciężko jest pogodzić się z przeznaczeniem. Czują się jakby to zabierało im wolną wolę, samostanowienie. Widzę to inaczej. Jeśli zaczniesz patrzeć na swoje życie z szerszej perspektywy, jak na szkołę i to, że gdzieś przed wejściem w tą konkretną formę twojego ciała i tej historii, wybrałeś sobie szkołę, klasę i przedmioty, jakie będziesz studiował zauważysz, że twoje życie jest o czymś. Możesz znaleźć predestynowane historie, doświadczenia, kierunki, które zdecydowałeś się eksplorować z szerszego poziomu świadomości niż „ja – człowiek”.

Innymi słowy coś sobie przeznaczyłeś na to życie, coś ważniejszego niż marzenia ego, mianowicie marzenia twojej duszy.

WIELKI DUCH, DUSZA, UMYSŁ, CIAŁO

Widzę to bardzo prosto. Mamy ciało, mamy nasz umysł i mamy naszą duszę. Dusza jest wyższą instancją niż ciało i umysł. Wszystkie te elementy są stworzone z Wielkiej Jedności, z Boga, i to jest nasze najprawdziwsze, najgłębsze ciało, ale nie zmienia to faktu, że tak jak Wielki Duch, Jedna Świadomość jest ponad i zawiera w sobie duszę, tak dusza zawiera w sobie umysł i ciało. Dusza jest nadrzędna wobec nich. Jeśli więc z poziomu duszy dokonaliśmy wyboru przeznaczeń, to nie jest to kwestia tak bardzo stworzenia czegoś w życiu ilu rozpoznania, po co się tu znaleźliśmy, co jest celem mojej duszy, co tutaj robię na tej planecie, jaka jest moja misja, moje przeznaczenie. Które defacto, sam sobie wybrałem. Ok, z poziomu, do którego być może jeszcze nie mam pełnego dostępu, ale to nie oznacza braku jego egzystencji. Po prostu trzeba siebie poznać bliżej, głębiej niż to, co poznaliśmy dotychczas.

Podsumowując drugie, bardzo ważne odkrycie, być może niektóre rzeczy na tej planecie nie są twoje, ponieważ twoja dusza wybrała inaczej, ty wybrałeś inaczej, inną ścieżkę eksploracji doświadczeń i choćbyś narysował tysiąc map marzeń i zrobił miliony afirmacji na sośnie mango nie wyrośnie.

WSZYSTKO JEST ZE ŹRÓDŁA

Jeśli doczytałeś do tego miejsca, już teraz chciałbym ci pogratulować. To, co jest zawarte w tym artykule, to nasiono zmiany świadomości, co z kolei rozpocznie w twoim życiu głęboką transformację, jeśli za tym podążysz. Jeśli chcesz zmienić swoją relację, zacząć otrzymywać inne jakości z ludźmi, z pieniędzmi, pracą, ciałem i zdrowiem, ze  światem, odpowiedzią jest uwolnienie głębokich traum dotyczących tych obszarów w twoich ciałach –fizycznym, energetycznym, mentalnym, emocjonalnym.

Drugim krokiem, którym podążamy symultanicznie, jest uzyskanie świadomości i akceptacja, że nie wszystko jest dla ciebie w tym życiu, ale to co jest, jeśli to odnajdziesz, da ci satysfakcję, spokój. To czego naprawdę potrzebujesz czeka na ciebie, aż przestaniesz gonić za tym czym nie jesteś i czego nie potrzebujesz i spojrzysz w podróż twojej duszy, w jej misję, w jej drogę i potrzeby.

Trzecia rzecz, którą odkryłem, być może nawet pisząc, że „odkryłem” nie jest to w pełni precyzyjne. Raczej są to wglądy, które przychodzą do człowieka jako fale iluminacji, kiedy poświęca dużo czasu, regularnie na kontemplację natury człowieka i otaczającego go świata i jest w pełni uczciwy ze sobą i poszukuje prawdy. Nie czegoś, aby poczuć się lepiej, ale prawdy, prawdy o nas, prawdy o tym kim i czym jesteśmy i jak możemy siebie naprawdę uzdrawiać i jak możemy sobie nawzajem naprawdę pomagać. Trzecia fala iluminacji dotyczy tego, że wszystko jest ze Źródła i wszystko jest Źródłem.

Źródło to inna nazwa na Boga, Najwyższą Inteligencję, Wszechenergię, Jedyną Świadomość. Ta nazwa podoba mi się, ponieważ wskazuje zarówno na aspekt, że Wszystko co istnieje, wypływa, bierze swój początek w Źródle, podobnie jak górski potok. W podobny sposób, jak możemy wodę z górskiego potoku znaleźć w kwiatach i ziemi i drzewach i całej naturze, tak możemy znaleźć  Źródło we wszystkim co jest.

BOSKI PIERWIASTEK – WSZYSTKO MA JEDNĄ PODSTAWĘ ISTNIENIA

Wszystko jest zrobione z energii Źródła, Inteligencji, która jest jak ekran, na którym wyświetlają się rzeczy, elementy świata, forma. Jeśli podążymy głębiej w tej kontemplacji rozpoznamy, że również i przede wszystkim to, za czym podążamy w życiu, nasze pragnienia i marzenia, ich realizacja jest zrobiona ze Źródła, jak i droga dotarcia do nich i ten, który idzie, wszystko jest z tej Jednej Energii, z tej Jednej Świadomości, Inteligencji. Nasi ukochani, mężowie, żony, partnerzy i przyjaciele, nasze rodziny i dzieci, szczęście w tym obszarze, jest ze Źródła. Nasze zdrowie, nasze ciała, nasz głęboki oddech i dobra kondycja również jest ze Źródła. Nasze pieniądze, oszczędności, inwestycje, prace, biznesy, firmy, również są zbudowane, ze Źródła. Źródło przenika wszystko, wszystko jest z niego zrobione.

Wszystko, każda forma ma jedną podstawę, jeden boski pierwiastek życia. Rozejrzyj się dookoła. Zauważ, że wszystko co widzisz, co czujesz, cały świat, jego elementy, zrobione są z Boga, z tej Jednej, Wielkiej Energii, Wibracji Ducha.

Najłatwiej odczuć ten pierwiastek w samym sobie, w końcu najbliżej jesteś siebie prawda? W jaki sposób Źródło przejawia się w nas? Jako głębokie, intuicyjne poczucie *jestem*, *istnieję*. Wszystko istnieje, istnienie to Boski pierwiastek Życia lecz tylko człowiek istnieje i jest świadomy tego, że istnieje, co wyraża się w świadomości *jestem*. Poczuj to, skieruj swoją uwagę, strumień swojej świadomości, który możesz skierować, gdzie tylko chcesz na to poczucie *jestem*. To jest boski pierwiastek w Tobie.

ZARAZ, ZARAZ MIAŁO BYĆ O TYM, CZEMU MARZENIA NIE DZIAŁAJĄ?

Jeśli zapomnimy, że to czego szukamy jest złączone ze Źródłem i szukamy spełnienia swoich marzeń, celów, planów, które zazwyczaj zawierają się w kilku kwestiach – chcę być z taką i taką istotą w relacji, chce mieć taką i taką pracę, chce mieć tyle i tyle pieniędzy, chcę być tak i tak zdrowy, chcę mieszkać tu i tak, mieć dostęp do tego i tego i do tego i tego. Ludzie, w swoich potrzebach, są dosyć uniwersalni i prości. Tacy jesteśmy, chcemy żyć naszymi pragnieniami. I w tej pogoni za formami świata, zapominamy o Bezforemnej energii Źródła, z której to wszystko się wydarza, która jest pierwotna, z której wszystko jest zrobione.

Dlatego trzecią rzeczą, którą odnalazłem, dlaczego marzenia, szczególnie uduchowionych osób, które podążają duchową ścieżką się nie spełniają, spowodowane są tym, że zapomniały, że pieniądze są Bogiem, że związek jest Bogiem, że rodzina jest Bogiem, że praca jest Bogiem, że ciało i zdrowie jest Bogiem.

Takie oddzielenie Boga i duchowości od form i materialnych przejawów tego świata może być olbrzymią blokadą, przed spełnieniem tych form w naszych życiach.

PRZYWRÓCIĆ WSZYSTKIEMU BOSKOŚĆ

Podział na strefę sacrum i profanum, oddzielenie seksu, pieniędzy, pracy, od Boga, od Źródła, być może jest jedną z największych ran, jakie trwają w głębokiej nieświadomości kolektywnej ludzkości. Musimy naprawdę przywrócić wszystkiemu boskość, szczerze, głęboko. Nie teoretycznie paciorek przed obiadem i pójściem spać, ale w głębi naszego serca, w żywym doświadczeniu i poczuciu energii  Źródła, w naszych życiach. W posiłkach, które jemy, w miłości, którą uprawiamy, w pieniądzach, które zarabiamy i wydajemy, w pracach, które wykonujemy, w naszym ciele – świątyni.

To jest wielka rzecz przyjaciele. Zobaczyć, czuć Źródło we wszystkim. Mieć świadomość, że to czego szukamy, to co tworzymy, nasze marzenia, nasze życia są zbudowane z tej wszechobecnej wibracji Istnienia.

CO TERAZ?
CO DALEJ?

Podsumowując przyjaciele, jeśli mapy marzeń, afirmację, ustanawianie celów i intencji, wielkie plany, wizualizacje, sekrety i inne tego typu techniki pozytywne, nie przyniosły w twoim życiu oczekiwanych efektów lub przyniosły je na chwilę, albo w ograniczony sposób, po prostu nie spełniają obietnic jakie w sobie niosą, nie jest to ich „wina”. Ranny ptak nie poleci.

Dlatego po pierwsze musimy zrzucić z siebie dużo ciężaru, uwolnić się od głębokich zranień, traum, przekazów informacyjnych i energii, które są zapisane w naszych ciałach, głęboko w miednicach i kościach, w emocjach tam zawartych, w programach i opowieściach, które powstały pod ich wpływem w interakcji ze światem. Wyjąć z siebie przekazy naszych przodków, kościelne ograniczenia, kulturowe blokady, rodzinne traumy.  

Po drugie musimy przestać gonić za życiem, nauczyć się wdzięczności za to co jest, akceptacji, znaleźć swoją podróż bohatera, naszą przygodę, wylądować w sobie, w swoim życiu, w swoich lekcjach, w swojej podróży duszy, zamiast gonić za ideałami, które zostały nam wszczepione i które nie są tak naprawdę nasze.

Po trzecie nadszedł czas, aby przywrócić nasze całe życia sferze sacrum, skończyć z podziałem na sacrum i profanum, to jest fatalny przekaz, który wyjmuje świadomość boskiej energii ze wszystkiego, co nas otacza.

Czas wrócić świadomością do Domu, do tego, kim jesteśmy i co nas otacza, rozpoznać na powrót Źródło, we wszystkim co Istnieje.

ALE PRZECIEŻ SĄ LUDZIE, KTÓRZY TEGO NIE ROBIĄ

Oczywiście możesz powiedzieć, że jest wiele istot, wiele osób, które nie zrobiły ani jednego z tych trzech punktów i odniosły sukces. Szczerze? Nie wiem jak to możliwe. Mi w ten sposób się to nigdy nie udało, nie znam też nikogo, kto prawdziwie jest szczęśliwy, pełny i bogaty wewnętrznie na wszystkich poziomach i we wszystkich obszarach relacji, zdrowia, ciała, relacji, spełnienia, nauki, rodziny, przyjaciół, finansów, połączenia z Bogiem i Duchem, kto nie przeszedł przez tego typu głębokie uzdrawiania. Nie znam innej drogi. Jest to również bardzo piękna droga, ciekawa, droga odkrywców.

Czasami kiedy słyszymy uzdrawianie traum myślimy sobie, „o nie znowu”! Ja mam inne podejście do tego, to jak głębokie odkrywanie tego co w nas jest, jak wyprawa w głąb siebie a za każdym cieniem, za każdą trudnością, za każdą uwolnioną historią, znajdujemy skarb większego złączenia ze sobą,  głębszego połączenia z naszą duszą, z naszym głębokim „ja”. To odzyskiwanie siebie pozwala nam odzyskać nasze zasoby energii, naszą autentyczność, siłę, wgląd, uważność i przede wszystkim naprawić nasz stosunek, naszą relację z jakimś aspektem życia i samym Źródłem.

NA TO CZEKAŁEŚ CAŁE SWOJE ŻYCIE?

Jeśli to czytasz i pojawia się „wow, to jest to, na ten przekaz czekałem”! Cóż, moim zdaniem rozpoznałeś złoto tutaj zawarte. Ten artykuł to nie tylko przeczytać i zająć się kolejną sprawą. Jeśli wpuścisz to głęboko w siebie, przekontemplujesz, zobaczysz, że rozpocznie się trojaki proces w twoim życiu. Po pierwsze zaczniesz poznawać siebie i swoje głęboko wpisane w ciała historie i programy, które trzeba uwolnić, po drugie zaczniesz szukać i coraz bardziej klaryfikować prawdziwy sens twojego pobytu na tej planecie, powoli odrzucając wszystko to, co zostało ci nadane, wszystko co kupiłeś od innych istot tego świata – rodziców, guru, znajomych, telewizji itp. Po trzecie, w medytacji zaczniesz czuć Źródło w sobie, jako Ty, i widzieć, czuć je wszędzie dookoła, we wszystkim co istnieje. To może być najważniejsza podróż twojego życia.

Przekazuję wiadomość, nasionko transformacji. Praca już się zaczęła.

DROGA WEWNĘTRZNEGO UZDROWICIELA

Znam dwie drogi to dokonania tak głębokiej pracy. Jedna z nich wiedzie przez świat roślin, poprzez ceremonie Ayahuaski i diety z innymi nauczającymi i uzdrawiającymi duchami świętych roślin. Druga droga wiedzie przez proces wewnętrznego uzdrawiania, poprzez przebudzenie wewnętrznego uzdrowiciela. Dlaczego wewnętrznego? Ponieważ nikt nie zrobi tego za ciebie. Żaden szaman, guru, terapeuta nie zrobi tego za ciebie. To twoje zadanie, twoja święta misja, twoja droga, twoje życie, twoja odpowiedzialność.

Jesteś niewinny kreacji swojego życia, jesteś niewinny cierpienia w twoim życiu, które zadałeś i otrzymałeś, jesteś niewinny porażek, kłamstw, oszustw, ściem, jesteś niewinny wszystkiego co przydarzyło ci się i co wykreowałeś do tej pory, ale… Jesteś za to odpowiedzialny. To wszystko jest w tobie. Trzeba to uzdrowić, uleczyć, uwolnić i pozwolić, aby w te zajęte poprzez te nieharmonijne energie i historie miejsca, wpłynęło światło twojego prawdziwego ja.

To jest twój życiowy proces, twoja podróż wewnętrznego uzdrowienia, twoje zadanie przebudzenia uzdrowiciela i uzdrowicielki w sobie samej.

To, co jest do zrobienia to uzyskanie świadomości, którą dzielę się w tym artykule. Następnie przesunięcie z roli ofiary, biorcy, tego otrzymującego pomoc, z ucznia na pozycję uzdrowiciela, mistrza w sobie samym, autorytetu wewnętrznego, wewnętrznego szamana, który jest gotów spotkać się naprawdę z tym co nosi w sobie.

Z tego miejsca i tylko z tego miejsca, możemy naprawdę, rozpocząć podróż zbierania świadomości coraz głębszych obszarów siebie, technik do głębokiej pracy ze sobą. Wyruszyć w tą podróż, która przychodzi do nas tylko wtedy, kiedy jesteśmy gotowi, kiedy już jesteśmy dojrzali. To wspaniały czas. Czas kiedy wzywa nas życie, gdy czas dla nas wrócić stopami i korzeniami na ziemię, spotkać się ze swoimi przodkami, uzdrowić nasze rodziny siedem pokoleń wstecz i siedem pokoleń w przód, jak mówią Indianie. Odzyskać swój korzeń, swój rdzeń, swój oddech, swoje życie. Wtedy, ze stopami mocno na ziemi możemy poznać Boga, Źródło, odnaleźć drogę swojego ducha, rozpoznać, kim jesteśmy i kreować życie, poprzez moc Źródła, w zgodzie ze swój duszą, wolni od uwarunkowań przeszłości. To jest ten czas.

Oferuję mój czas, moją energię, moją medycynę, aby wspierać ciebie w tej wyprawie. Indywidualne sesje, warsztaty Wewnętrznego Uzdrowiciela, Ceremonie Ayahuaski, Wyprawy w różne zakątki świata, to moje zaproszenie dla ciebie, aby wyruszyć w najgłębszą podróż w głąb siebie. Jeśli tylko poczujesz, mogę asystować ci w tej wyprawie. Nie zrobię niczego za ciebie, ale będą z tobą, bo w tym, aby ludzie, istoty powracały do siebie znalazłem największą satysfakcję mojego życia, mój powrót do domu i powrót innych istot, ponieważ tak naprawdę jesteśmy jednym, wielkim podróżnikiem o wielu sercach, który powraca do domu.

Kiedy już znajdziesz dom, chcesz dla siebie i istot tylko jednego – Niech wszyscy szczerze poszukujący, powrócą do domu, do rozpoznania swojej mocy, swojej prawdziwej natury, swojego serca i ducha. Abyśmy byli ucieleśnieniem zmian na tej planecie i początkiem Nowej Ziemi.

 

 

Niech Tak Się Stanie.

Z całą Miłością Mojego Serca!

Aho!

„WEWNĘTRZNY UZDROWICIEL”

Zapraszamy na warsztat duchowego uzdrawiania i harmonizowania Mocą Źródła
28.06 – 01.07.2018 Warszawa